10 powodów, dla których kochamy TŁUŚCIOCHA.

Chcemy podać Wam te powody, żeby nie było, że tylko Wy go uwielbiacie. Przecież my też! :) 

      1. Fajnie się pieni. Zawiera przecież olej kokosowy, który zapewnia w trakcie używania porządną pianę. Bo to nieprawda, że mydła naturalne się nie pienią!

      2. Jest taki delikatny. W recepturze na to mydło uwzględniłyśmy spore przetłuszczenie, aby nie doznawać uczucia ściągnięcia skóry, ale subtelnego mycia.

      3. Kostka niby taka jak wszystkie, ale bardzo wydajna. Rzeczywiście, przecież obecność m.in. twardego masła shea sprawia, że to mydło nie zmydla się tak szybko jak inne.

      4. Efekt oczyszczenia skóry nie jest zbyt silny. Bo nie każdy lubi, gdy skóra jest zbyt mocno wyszorowana, czasami uczucie delikatnego oczyszczenia jest dużo bardziej komfortowe i przyjemne.

      5. Ładnie pachnie! Nad zapachem głowiłyśmy się bardzo długo, próbowałyśmy różnych opcji, ale wciąż nam coś nie pasowało… Koniec końców uznałyśmy, że tłuścioch nie będzie pachniał neutralnie, nie będzie pachniał słodko ani ciężko… Będzie pachniał wyjątkowo świeżo! Jak pranie. 

      6. W związku z tym, gdy nie chce nam się robić prania, możemy po prostu umyć ręce tłuściochem i zapach prania będzie się w łazience unosił. Nic prostszego!

      7. Biały jak śnieg. Bardzo chciałyśmy, aby był biały. Tłusty i biały. Więc taki jest.

      8. Nawilża. Skóra jest po nim umyta, ale jednocześnie olej ze słodkich migdałów dba o jej nawilżenie i nadanie jej miękkości.

      9. Masło shea zawarte w tym mydle to bomba witaminowa! Zawiera m.in. witaminy A i E.

     10. W wypadku chandry zamiast jeść tłusto i kalorycznie, można zaopatrzyć się w tłuściutkie mydełko. 

Et voila!

Magda

Zostaw wiadomość

* Imię:
* Email: (nie zostanie opublikowany)
* Komentarz