Parzy, czy nie parzy? Rzecz o pokrzywie

Poparzone nogi, piski i późniejsza trauma. To moje wspomnienia z pokrzywą, gdy jako dziecko nie rozróżniałam jeszcze tych drażniących liści, gdy szłam wiejską ścieżką. Później mama dręczyła mnie szamponem pokrzywowym – bo taki super, bo tak. A ja nie chciałam, przecież to nawet ładnie nie pachnie! No a co dzisiaj czuję do pokrzywy?

 

Pomysł na mydło

Chyba każdy już spodziewa się, że dziś będzie o mydle z pokrzywy. No i macie rację. Wszyscy wiedzą, że pokrzywa ma wiele cennych właściwości dla naszego organizmu. Wiemy, że można używać płukanek do włosów na bazie tego zioła, wiemy, że działa przeciwłupieżowo, wiemy, że świetnie radzi sobie z trądzikiem, zawiera mnóstwo witamin i składników odżywczych… Stąd pomysł, by wykorzystać ją w produkcji mydła – każdy się ucieszy.

 

Skład

Dla kostki pokrzywowej zarezerwowałyśmy bardzo prosty skład, bez wydziwiania. Uznałyśmy, że sama się świetnie obroni. Główne miejsce w składzie zajmuje oliwa z oliwek (nawilżająca), olej kokosowy i palmowy  zadbają o odpowiedni poziom pienistości mydła – piana będzie kremowa, dość obfita. I olej rycynowy – pielęgnuje i wzbogaca skład.

Ług sodowy powstaje na bazie naparu z liści pokrzywy, coś niesamowitego. Taki napar dodatkowo barwi w subtelny sposób masę mydlaną i gotowe mydło. Aby było jeszcze bardziej pokrzywowo, do gotowej masy wsypujemy suszone liście, które delikatnie peelingują skórę podczas mycia.

 

Efekty

Co daje nam mydło pokrzywowe? Nada odpowiedni kolor naszej skórze, pomoże zlikwidować wypryski czy nieznaczne przebarwienia. Zmatuje skórę oraz złuszczy niepotrzebny naskórek. Dlatego też polecane jest w szczególności dla osób posiadających cerę tłustą, trądzikową lub mieszaną.

Można wypróbować ją także do mycia włosów, jednak pamiętajcie, że w mydle zatopione są suszone liście pokrzywy.

Magda

Zostaw wiadomość

* Imię:
* Email: (nie zostanie opublikowany)
* Komentarz