Czy w kosmetykach naturalnych mogą znaleźć się konserwanty?

Konserwanty to bardzo drażliwy temat.  Istnieją ich zagorzali przeciwnicy, jak i osoby, dla których jest to ważny i potrzebny składnik w kosmetyce. Nasza opinia na temat składników przedłużających trwałość kosmetyków zależy od wiedzy na temat ich działania, od doświadczeń oraz pewnego rodzaju świadomości kosmetycznej. Trzeba jednak przyznać, że konserwanty w naturalnych kosmetykach to szczególnie delikatna materia. Pochylimy się dzisiaj nad tą kwestią bardziej szczegółowo.

 etykiety sklad

Czym są konserwanty?

Konserwanty to substancje mające przedłużyć trwałość kosmetyków. Z racji tego, że produkty zawierające wodę mają skłonność do psucia się, warto zadbać, by nadawały się do użytku dłużej niż kilka dni czy tygodni. Konserwant w kosmetyku – także naturalnym – ma zapobiec powstawaniu zanieczyszczeń mikrobiologicznych w produkcie. Czyli – innymi słowy – dać mu dłuższą trwałość i uchronić przed rozwinięciem się w środku pleśni i tym podobnych niepożądanych elementów.

Substancje konserwujące mają zdecydowanie złą sławę. Przypisuje się im głównie negatywne działanie, skutki niepożądane i szkodliwość. Jest to opinia krzywdząca, ponieważ z wielu produktów do pielęgnacji nie moglibyśmy swobodnie korzystać, gdyby nie zostały przez producenta zabezpieczone przez zepsuciem.

Co bardzo ważne, nie istnieją wyłącznie złe substancje przedłużające trwałość. Niestety wiele marek niedbających o klienta w takim stopniu jak manufaktury kosmetyków naturalnych, stosują w swoich laboratoriach konserwanty o długich, trudnych do rozszyfrowania nazwach, jednak istnieją nie tylko takie „potworki”. Można wydzielić konserwanty sztuczne i konserwanty naturalne. Wadą konserwantów pochodzenia naturalnego jest ich niższa skuteczność, jednak są z powodzeniem stosowane w kosmetyce.

Właściwości przedłużające trwałość mają enzymy zawarte w niektórych owocach, olejki eteryczne, a nawet witamina E, jednak tutaj byłabym ostrożna z nazywaniem ich konserwantami. Niektóre z tych substancji mają działanie antybakteryjne, antyseptyczne, ale nie są typowymi konserwantami.

 

Dlaczego konserwanty dodaje się do kosmetyków naturalnych?

Możecie zadać sobie pytanie, dlaczego konserwanty dodaje się do kosmetyków naturalnych? Po to, by przestały być delikatne i naturalne? Nie. Jak staram się dowieść, konserwanty nie zawsze są szkodliwe lub niebezpieczne. Tak naprawdę często bywają bardzo pomocne i potrzebne. Ważne, by znać specyfikę tego typu substancji i wybierać mądrze.

Istnieją kosmetyki nadające się do przechowywania wyłącznie w lodówce przez zaledwie kilka dni czy tygodni. Są to produkty bardzo delikatne, które zawierają żadnego układu konserwującego, a co za tym idzie – podatne na psucie się. Oczywiście jest wiele plusów stosowania takich produktów, począwszy od tego, że skład jest znacznie krótszy, a kończąc na tym, że na naszej skórze lądują wyłącznie substancje aktywne, a nie składniki dodatkowe. Istnieje także wiele minusów – takie kosmetyki nie nadają się do zabrania w podróż, co więcej należy uważnie pilnować daty ważności i trwałości po otwarciu, przechowywać w konkretnych warunkach (np. w lodówce), co może by problematyczne.

Są takie produkty pielęgnacyjne, które nie wymagają użycia konserwantów. Mam na myśli np. mydła czy balsam do brody. Tu nie ma się co zepsuć, zatem nie trzeba stosować układów konserwujących. W balsamie Korzenna Lawenda czy błysku Czeko-róża znajdziecie wyłącznie witaminę E, która nie należy do grona typowych konserwantów, ale:

  •  po pierwsze może zapobiec przedwczesnemu zepsuciu się produktu,
  •  po drugie ma liczne właściwości odżywcze, które przydatne są przy pielęgnacji zarostu czy delikatnej skóry ust.

 hydrolaty

 

Co warto wiedzieć o konserwantach?

Są rzeczy, które warto wiedzieć o konserwantach i konserwacji.

  1. Po pierwsze ważne jest, że istnieją różne konserwanty: naturalne i sztuczne.
  2. Po drugie dobrze jest nauczyć się je rozróżniać.
  3. Po trzecie nie demonizować wszystkich konserwantów sztucznych, ponieważ niektóre z nich są całkowicie bezpieczne i bez obaw można je stosować.
  4. Po czwarte i niezwykle istotne – każdy konserwant ma dokumentację, w której określone jest, ile procent tejże substancji może być zawarte w produkcie kosmetycznym. W tej kwestii istnieje także rozróżnienie na substancje zmywalne, które nie pozostają na skórze zbyt długo, jak i również na produkty niezmywalne. Tutaj proporcja jest jeszcze bardziej restrykcyjna. Każda marka kosmetyczna musi stosować się do tych wytycznych. Warto wiedzieć, że dopuszczalne procentowe ilości konserwantu dotyczą jednego produktu kosmetycznego.

 

Czy kosmetyk zawierający konserwanty nadal może być naturalny?

Są osoby, które zastanawiają się, czy kosmetyk zawierający konserwanty, może być nadal uznawany za naturalny. Tego typu wątpliwości pojawiają się, ponieważ zła sława tych składników jest bardzo silnie zakorzeniona w naszych głowach. Ważne jest to, że brak zawartości konserwantu w produkcie nie jest gwarantem jego naturalności, tak samo jak myślenie, że produkt zakonserwowany nie może być naturalny jest również mitem. Tu chodzi o coś innego.

Kosmetyk możemy nazwać naturalnym, gdy zawiera naturalne składniki i jest zakonserwowany odpowiednimi układami przedłużającymi trwałość. Jeśli w składzie kosmetyku naturalnego zauważycie „sodium benzoate” czy „benzyl alcohol”, a także „potassium sorbate”, nie musicie się bać. Są to konserwanty, które skutecznie przedłużą trwałość kosmetyku, a jednocześnie są w zupełności bezpieczne dla skóry.

Kosmetyki naturalne zawierające w sobie wodę muszą być zakonserwowane, abyśmy mogli korzystać z nich dłużej niż tydzień lub kilka tygodni i abyśmy nie musieli przechowywać ich stale w lodówce. Ta zasada tyczy się na przykład hydrolatów – owszem, istnieją hydrolaty zawierające w sobie wyłącznie czysty produkt, ale pamiętajmy, że mogą one zepsuć się szybciej, zmienić zapach i po prostu się zanieczyścić. Dlatego można bez obaw korzystać z hydrolatów zawierających konserwanty, ponieważ to oznacza, że przez długi czas będziemy korzystać z pełnowartościowego produktu, w którym nie rozwijają się bakterie. A nie chcemy chyba przenosić drobnoustrojów z butelki na czystą skórę, prawda?

Czyli okazuje się, że te straszne konserwanty wcale nie są tak złe i okropne, jak niektórzy sądzili. :) Często znajdują się w kosmetykach tylko dla naszego dobra.

 

Konserwanty w rytuale pielęgnacyjnym

Kolejną niezwykle istotną kwestią do poruszenia to konserwanty w naszym codziennym rytuale pielęgnacyjnym i ich sumaryczna ilość przyjmowana na skórę. Producenci kosmetyczni muszą przestrzegać pewnych norm określających, ile danego konserwantu może procentowo zmieścić się w danym (zmywalnym lub niezmywalnym) produkcie.

Konserwanty używane w kosmetyce naturalnej mają łagodniejsze działanie niż te używane w kosmetykach drogeryjnych, dlatego mimo zakonserwowania nie mają superdługiej daty ważności. Kosmetyki zakonserwowane mniej delikatnymi i bezpiecznymi składnikami mogą być przechowywane bardzo długo, niekiedy w nawet niesprzyjających warunkach i nie wpływa to na ich stan. Z kolei kosmetyki naturalne zabezpieczone delikatniej, powinny być przechowywane w określony sposób, by można było cieszyć się nimi tak długo, jak zaleca producent.

Uproszczając: w jednym kosmetyku, np. hydrolacie, może być 1% danego konserwantu, by mógł być wprowadzony do sprzedaży. Producent zatem umieszcza w owym hydrolacie taką bezpieczną ilość układu konserwującego. W drugim produkcie, np. serum na bazie wody, może być 1,5% tego samego konserwantu. Aby zabezpieczyć produkt, producent dodaje do serum tę określoną ilość tego składnika. Z kolei do kremu można (a nawet należy) dodać również 1% tego samego konserwantu. Krem nie powinien się zepsuć, ma nam służyć długo, dlatego producent umieszcza układ konserwujący w składzie. Wszystko jest zrozumiałe i jasne – używamy bezpiecznych kosmetyków o odpowiedniej zawartości konserwantu, by nie uległy zepsuciu.

Zwróćcie jednak uwagę, że korzystając codziennie z tych trzech produktów nakładamy na skórę niekiedy dużo większą niż zalecaną ilość konserwantu. Dlatego rację mają ci, którzy starają się ograniczyć liczbę konserwowanych kosmetyków w swojej codziennej pielęgnacji.

Warto sprawdzać listy składników w kosmetykach, analizować je i dowiadywać się, czy na pewno taki zestaw trzech produktów zawierających ten sam układ konserwujący, nie przekroczy zalecanej dawki na skórę.

 

Jakie konserwanty stosowane są w kosmetykach Bydgoskiej Wytwórni Mydła?

Z racji tego, że oferujemy wam między innymi produkty na bazie wody, konserwanty są stosowane w niektórych kosmetykach Bydgoskiej Wytwórni Mydła. Tak jest na przykład w przypadku wspomnianych już hydrolatów. To produkty niezwykle delikatne, które z łatwością ulegną zepsuciu, jeśli nie zostaną zakonserwowane. Aby je zabezpieczyć, stosujemy benzoesan sodu, sorbinian potasu i kwas cytrynowy, które skutecznie zabezpieczają kosmetyk przez rozwojem grzybów i baterii, a jednocześnie są bezpieczne dla skóry. Dzięki ich zawartości hydrolat nie musi być przechowywany w lodówce. Ale może. :) Protip: spryskanie twarzy hydrolatem wyjętym prosto z lodówki w ciepły dzień to jedna z większych przyjemności! :)

W olejach do brody stosujemy witaminę E, która nie należy do grona standardowych konserwantów, ale wzmacnia trwałość kosmetyku, a jednocześnie intensywnie dba o zarost. Podobnie w przypadku błysku do ust Czeko-Róża, w którym witamina E gra rolę wspaniałego składnika nawilżającego delikatną skórę ust wraz z olejami i masłami.

Dwufazowy płyn do demakijażu konserwowany jest odrobiną bezpiecznego konserwantu FEOG, aby uchronić go przed zepsuciem – wszak składa się nie tylko z fazy olejowej, ale także fazy wodnej!

 dwufazowy plyn do demakijazu

Konserwanty w kosmetykach naturalnych – fakty i mity

Podsumowując nasze dzisiejsze spotkanie blogowe, chciałabym podsumować zebrane tu informacje.

  •  Po pierwsze nie takie konserwanty złe, jak je malują. :) Mogą one występować w formie naturalnej (bezpiecznej i dobrej) oraz sztucznej, której nie polecamy.
  • Ich stężenie w danym kosmetyku podlega restrykcjom, którym muszą sprostać producenci, ale warto zastanowić się, czy na pewno chcemy nakładać na skórę kilka konserwowanych kosmetyków jednocześnie.
  • Kosmetyk naturalny też może zawierać konserwanty! Nie dyskredytuje to go, ale zabezpiecza przed zepsuciem, a to dla dobra naszego i naszej skóry.
  • Dzięki konserwantom kosmetyki nie musza być trzymane wyłącznie w lodówce, a także mogą nam służyć dużo dłużej.
 A jaki ty masz stosunek do konserwantów w kosmetykach? Stanowczo ich unikasz, czy może dostrzegasz, że mogą one nam pomóc, a ie tylko szkodzić?

Magda